Menu

Wyszukiwanie

 

 Można posłuchać.

KATOLICKIE RADIO ZAMOŚĆ

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

 

Pozdrawiam wszystkich serdecznie z Południowego Sudanu.

Na początku życzę błogosławieństwa odZmartwychwstałego Pana Jezusa.

 

   A teraz kilka słów o mnie. Mam się dobrze. Z początkiem listopada rozpocząłem posługę misyjna w Afryce a konkretnie w Południowym Sudanie. Turalei to miejsce gdzie znajduje się moja misja. Jest  to skupisko kilku wiosek przy granicy z Północnym Sudanem. Tutejsza przyroda to busz, sawanna i dużo piasku. Teraz mamy porę suchą więc jest dość ciepło ponad 40 stopni każdego dnia. Za kilka tygodni przyjdą deszcze więc będzie trochę chłodniej ale dojazd do wiosek będzie utrudniony.

   Na misji włącznie ze mną pracuje czterech księżydwóch sudańczyków i polak, który jest proboszczem. Misja obejmuje kilkanaście punktów dojazdowych. Są tu też trzy szkoły katolickie, Siostry Matki Teresy i od kilku dni Siostry św. Anny. Mamy również szpital do którego ciągną ludzie z odległych terenów. Ludzie którzy tu żyją są z plemienia Dinka. Charakteryzuje ich wysoki wzrost, skóra ich jest wyjątkowo czarna a mężczyźni maja wycięte wokół głowy kilka obręczy. Ktoś taki jest uważany za dorosłego. Ludzie ci zajmują się głównie hodowlą bydła głównie krów. Krowy są dla nich najważniejsze. Aby mieć szacunekwśród ludzi trzeba posiadać krowy.

   Plemię to przeważa w całym państwie ale problemem jest to że żyją w poligamii czyli mężczyzna może mieć kilka żon, które kupuje za krowy. Ich tradycje plemienne są bardzo silne i nie jest łatwo przebić się z Ewangelią, tym bardziej że w miejscu gdzie pracuje chrześcijaństwo jest dopiero od kilkunastu lat. Trzeba też dodać że wieloletnia wojna zrobiła swoje w złym tego słowa znaczeniu, mocno ich wykrzywia ale i nauczyła przetrwać w najtrudniejszych warunkach. Pokój jest dopiero od 2005 roku. Jednak co jakiś czas dochodzi do potyczek i ludzie giną w sporach między plemionami w których chodzi głównie o bydło. Z tego też powodu jadąc dalej trzeba uważać. A jeśli mowa o jeździe to drogi są tu tylko ubite asfaltu nie ma wcale. Ludzie wśród których żyję są ubodzy, zazwyczaj jedzą to samo raz dziennie i mieszkają w tzw. "tukulach" czyli chatkach z gliny i trawy.

   Kościołów ani na misji ani w punktach dojazdowych jeszcze nie mamy. Najpierw trzeba zbudować świątynie w sercach tych ludzi. Eucharystię sprawujemy pod drzewami w specjalnie przygotowanych miejscach a na misji mamy małą kaplice do Mszy w ciągu tygodnia. Moim zadaniem tutaj jest dać tym ludziom Jezusa. Robię to sprawując Liturgie, jeżdżę też do okolicznych szkół które w większości sąteż pod drzewami aby i tam ewangelizować. Przygotowuję również katechumenów do chrztu w kilku wioskach które mam pod opieką. Tak to mniej więcej wygląda.
   Pozdrawiam was wszystkich i pamiętam o was szczególnie w modlitwie ale i wy pamiętajcie o mnie.

Z Bogiem.

Ks. Michał.

Zegar

Dzisiaj jest

piątek,
20 października 2017

(293. dzień roku)

Święta

Piątek, XXVIII Tydzień zwykły Rok A, I Wspomnienie św

Liturgia słowa

Czytania:

  • Ewangelia:

Pielgrzymka paraf.

Różaniec za dzieci

Licznik

Liczba wyświetleń strony:
3529

Statystyki

stat4u

Prognoza Pogody